Przyjdzie czas gdy trzeba będzie się pożegnać…

„…Rozstanie z psem, który towarzyszył nam przez kilka lub kilkanaście lat, zawsze jest trudne. To domownik, członek rodziny, mający określone potrzeby, wymagający uwagi, troski i czułości. Darzący nas przy tym silnym, bezwarunkowym uczuciem…”

Dziś bohaterką naszego wpisu jest Luna – śliczna sunia rasy beagle, która choruje na nowotwór żuchwy. Niestety nie zostało jej wiele czasu. Luna mimo swoich problemów zdrowotnych jest  wesołym psem, bardzo przywiązanym do swojej rodziny. Patrząc na nią, nikt nie powiedziałby, że jest tak poważnie chora. Jej ludzka rodzina pogrążona w smutku i zdająca sobie sprawę z nieuchronności losu skontaktowała się z nami jakiś czas temu w sprawie wykonania pamiątkowej sesji rodzinnej z jej udziałem…

Na pierwszy rzut oka sesja jak każda inna: Dwoje rodziców, dwie urocze małe dziewczynki kochające swojego psa ponad wszystko i Luna – dzielna psia wojowniczka, która swą radością pokazuje, że należy cieszyć się z dnia dzisiejszego, i nie zastanawiać się co przyniesie jutro…

Pracując nad materiałem z tamtej sesji, dużo myślałam o tamtych dzieciach. Niedługo będą musiały pożegnać przyjaciela, który jest z nimi od początku ich życia, z którym się wychowują i mieszkają od zawsze…
Dlatego właśnie zdecydowałam się napisać kilka słów  o tym jak według mnie powinno się przygotować dziecko do odejścia psiego przyjaciela; jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci…

Rozstanie z ukochanym psem nigdy, dla nikogo nie jest łatwe. Jednak myślę, że najbardziej przeżywają to dzieci; mimo że bardzo często tego nie pokazują. Obowiązkiem rodzica jest pomóc dzieciom przebrnąć przez tą trudną sytuację.
Dzieci bardzo zżywają się ze zwierzętami, a my kochając je z całego serca chcielibyśmy chronić je przed tym, co trudne. Jednak do naszych zadań jako rodziców należy właśnie to, by pokazywać dziecku ten świat takim, jaki jest.  Nie zakłamywać rzeczywistości, pomagać i  wspierać dzieci, gdy sytuacja tego wymaga. 
 

Uważam, że powinno się mówić uczcicie o tym co się stanie lub co się już stało. Nie wymyślać historii nie zgodnych z rzeczywistością i nie oszukiwać. Możemy opowiadać o śmierci psiego przyjaciela na różne sposoby, w zależności od wieku dziecka. Możemy np. jeśli dziecko jest bardzo małe opowiadać na ten temat bajki.  Jednak ostatecznie dziecko powinno znać prawdę, wiedzieć co się stało i uzyskać nasze wsparcie, aby poradzić sobie ze stratą. 

Uważam, że tylko w ten sposób, po prostu rozmawiając. Nie próbując chronić dziecka przed przykrymi uczuciami, możemy przygotować je do życia w świecie, w którym nie wszystko zawsze jest tak, jak sobie wymarzymy i czasami trzeba poradzić sobie z czymś trudnym. Zakłamywanie rzeczywistości, nie rozmawianie wprost o tym, co trudne, spowoduje, że dziecko jako dorosły człowiek nie będzie potrafiło zmierzyć się z trudnymi emocjami i sytuacjami; których pewnie nie raz przyjdzie mu doświadczyć. Rozmawiając z nim szczerze, wspierając w trudnych momentach, możemy mu pomóc, by w przyszłości w obliczu takich sytuacji radziło sobie jak najlepiej.

Bądźmy z naszymi dziećmi w tych trudnych momentach, niezależnie od tego czy jest to 3 latek czy wkraczający w dorosłość nastolatek.
ROZMAWIAJMY !!!!….